Strict Standards: Non-static method utf_normalizer::nfc() should not be called statically in /home/www/vhosts/tarotnet.pl/httpdocs/forum2/includes/utf/utf_tools.php on line 1804 Tarotnet - Forum Dyskusyjne :: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp. : Strefa Ezo - Page 2
Tarotnet - Forum Dyskusyjne
http://www.tarotnet.pl/forum2/

Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.
http://www.tarotnet.pl/forum2/viewtopic.php?f=61&t=1479
Strona 2 z 2

Autor:  Tarotka [ 06 wrz 2011 13:37 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Kurcze no troszkę jestem zazdrosna, u mnie w rodzinie świat niewidzalny nie istniał, żadnych przesądów, żadnych wiedźm w poprzednich pokoleniach, no nic kompletnie :? Tylko ja się wzięłam ze swoimi zainteresowaniami wychyliłam jak Filip z konopi :lol:

Autor:  Mariolka [ 06 wrz 2011 18:08 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Lady De Madeleine pisze:
Jak coś dostaniemy od kogoś z serca i do tego zaczarowanego, nie powinno sie tego niszczyć. Skutek może być opłakany.



To raczej nie do końca tak jest. Jeżeli cos dostaniemy co jest nam podarowane tak jak mówisz z serca to możemy z tym zrobic co chcemy, jednak jeżeli zaczarowany przedmiot po wyrzuceniu zaczyna powodować problemy to nie był on dany z serca. Wytłumaczenie jest dość proste, osoba zaczarowująca przedmiot musiałabym założyć, że jeżeli przedmiot zniszczymy to stanie się nam coś złego, musiałabym odrazu już jakąś klątwę na przedmiot nałożyć. Idąc tym torem z punktu widzenia logicznego, nie może to być coś dane nam z serca z pełną dobrocią, gdyż ma w sobie już klątwę (która jest uśpiona i czeka aby się urzeczywistnić).


Cytuj:
Badałem wartość energetyczną kwiatka z pomocą wahadełka w skali Bovis'a i wynosiła ok. połowy przeciętnej wartości


Mógłbyś dokładniej opisać jak się to robi i jakie są zasady w temacie o wahadełku?? ;)

Autor:  Devi [ 17 lut 2012 09:25 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

:dziendobry:
W moim mieszkaniu wszyskie kwiaty doniczkowe usychaja nie wiem co moze byc przyczyna, moze jakies zle eniergie a moze ze mna jest cos nie tak!Dodam jeszcze ze dbam o nie o te,ktore jeszcze zostaly :smutno: :grrr:
Mieszkalam kiedys w innej dzielnicy rosliny rosly jak zaczarowane( pewna osoba czasami je dogladala) ale od kiedy sie wyprowadzilam wszyskie umarly,mieszkam w Szwecji moze przyczyna jest to ze zimy sa tu dlugie i mroczne!!! :diablo:

Autor:  Iwona [ 18 mar 2012 12:34 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Devi w moim mieszkaniu też usychają kwiaty,
ja nie mam do nich ręki, kiedyś miałam piękny zbiór kwiatów doniczkowych ktoś mi podarował Jukę która była zarobaczona, wszystkie kwiaty padły i od tamtej pory w mieszkaniu w tym moim pokoju kwiaty się nie trzymają.
W innym pokoju ma swoją kolekcję córka i tam kwiaty rosną , ale mnie nie wolno ich dotknąć bo od razu kwiat zaczyna chorować .

Autor:  Kinga [ 18 mar 2012 13:40 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Iwono, skoro kiedyś miałaś ładne kwiaty, to może po prostu trzeba się dobrze oczyścić energetycznie i problem zniknie?
Jeśli dasz radę, przypomnij sobie, co w Twoim życiu działo się wtedy, gdy otrzymałaś chorą roślinkę. Może istniał rzeczywisty problem, którego symbolem/odpowiednikiem może być ta chora roślinka?

W każdym razie, jeśli tak jest, że kiedy dotkniesz zdrowych roślinek to im wyraźnie szkodzi, może nosisz w swojej aurze informację o nierozwiązanym problemie? Zaburzenie takie albo przykleiło się się z zewnątrz, albo pojawiło się w następstwie emocji związanych z kłopotami, które mogłaś przeżywać w tamtym okresie i które "wdrukowały się" w Twoją energetykę. Mało prawdopodobne, że rzecz tkwi w samym pomieszczeniu, bo wtedy kwiatki z innego pokoju nie reagowałyby na bezpośredni kontakt z Tobą. Choć na pewno da się przywrócić równowagę sobie samej, poprzez fizyczne i mentalne oczyszczanie pokoju - przebywasz w nim, więc to troszkę jak system naczyń połączonych.

Ja u siebie odnotowuję taką osobliwość, że w mieszkaniu zbierają mi się kurzowo-śmieciowe kłaczki. Ekspresowe tempo: dwa lub trzy dni i w różnych miejscach leżą całkiem okazałe kłębuszki, składające się z kurzu, sierści, włosów i co tam jeszcze może kurde być. :szok:
Nie mam wątpliwości, że to ma związek z negatywnymi energiami, bo od kiedy zaczęłam "sprzątać" na poziomie mentalnym (i siebie i mieszkanie), tych kłaczków jest wyraźnie coraz mniej.

Inna historia. Niedawno zrobiłam porządki w swojej biblioteczce - wszystkie książki i bibeloty zostały ładnie przetarte, ale ustawiłam je zupełnie inaczej niż były do tej pory. Trudno to opisać słowami - bardzo wyraźnie zaobserwowałam zmianę energii pomieszczenia, jakby coś się poruszyło. I nie tylko ja to odczułam. Niby nic, a robi różnicę!

Autor:  Devi [ 19 mar 2012 14:36 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Kinga chcialabym tez zrobic "porzadki" na poziomie mentalnym ale nie wiem jak :marzycielka: czy moglabys mi zdradzic sposob jak to zrobic :tajemnica:
Kiedys snila mi sie moja paprotka,ktora wolala o pomoc. Po jakim czasie uschla mszyce potwory ja wykonczyly a ja nie moglam jej pomoc. %:-E

Autor:  Rani [ 19 mar 2012 18:18 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Biedronki jedza mszyce.

Autor:  Devi [ 19 mar 2012 18:51 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Rani pisze:
Biedronki jedza mszyce.

U mnie jest plaga kazdego roku, nie pomagaja zadne srodki przeciwko mszyca i tylko u mnie na balkonie tak sie dzieje, na dole w klabach jest czysciutko az milo popatrzec. :diablo:(srodki pomagaja krotko na kilka dni a potem znowu sa %:-E )

Autor:  Kinga [ 21 mar 2012 12:49 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Devi pisze:
Kinga chcialabym tez zrobic "porzadki" na poziomie mentalnym ale nie wiem jak :marzycielka: czy moglabys mi zdradzic sposob jak to zrobic :tajemnica:



Aż ciężko powiedzieć, bo sposobów jest od cholery i trochę. :)
Ja używam Ho'oponopono z książki "Zero Ograniczeń" - pomaga mi to w każdej sytuacji, a efekty często widzę dosłownie natychmiast. To jest najskuteczniejsza i najprostsza metoda, z jaką kiedykolwiek się spotkałam! :DD
Przykład: niedawno miała miejsce największa kłótnia w historii mojego związku. Luby był stuprocentowo zafiksowany na robieniu afery i po kilku godzinach bezwzględnej jazdy zaczęłam mieć wątpliwości, czy my w ogóle się dogadamy. Nic nie docierało, żadna argumentacja, żadne słowa, żadne prośby. Wpadł w beznadziejny nerwoszał, tylko się nakręcał i Bóg jeden wie co by z tego dalej było. Pewnie katastrofa.
W końcu zamiast próbować dojść z nim do ładu (co przypominało walenie głową w mur), skupiłam się na oczyszczaniu tejże sytuacji poprzez Ho'oponopono.
Nie minęło piętnaście minut - pstryk, coś się przestawiło - wyluzował i zaczął dążyć do pojednania. Ot tak zmienił kierunek, pojawiła się dobra wola i w ciągu następnej godziny byliśmy już pogodzeni. :anioł:

Zwięźle i na temat jak to robić, przeczytasz w tym artykule: http://adamjagiello.com/2010/02/technik ... wne-mysli/

BTW. Przy pomocy Ho'oponopono na pewno da się pogonić także mszyce. :hihihi: To działa na wszystko.

Autor:  Devi [ 21 mar 2012 16:48 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Kinga pisze:
Devi pisze:
Kinga chcialabym tez zrobic "porzadki" na poziomie mentalnym ale nie wiem jak :marzycielka: czy moglabys mi zdradzic sposob jak to zrobic :tajemnica:



Aż ciężko powiedzieć, bo sposobów jest od cholery i trochę. :)
Ja używam Ho'oponopono z książki "Zero Ograniczeń" - pomaga mi to w każdej sytuacji, a efekty często widzę dosłownie natychmiast. To jest najskuteczniejsza i najprostsza metoda, z jaką kiedykolwiek się spotkałam! :DD
Przykład: niedawno miała miejsce największa kłótnia w historii mojego związku. Luby był stuprocentowo zafiksowany na robieniu afery i po kilku godzinach bezwzględnej jazdy zaczęłam mieć wątpliwości, czy my w ogóle się dogadamy. Nic nie docierało, żadna argumentacja, żadne słowa, żadne prośby. Wpadł w beznadziejny nerwoszał, tylko się nakręcał i Bóg jeden wie co by z tego dalej było. Pewnie katastrofa.
W końcu zamiast próbować dojść z nim do ładu (co przypominało walenie głową w mur), skupiłam się na oczyszczaniu tejże sytuacji poprzez Ho'oponopono.
Nie minęło piętnaście minut - pstryk, coś się przestawiło - wyluzował i zaczął dążyć do pojednania. Ot tak zmienił kierunek, pojawiła się dobra wola i w ciągu następnej godziny byliśmy już pogodzeni. :anioł:

Zwięźle i na temat jak to robić, przeczytasz w tym artykule: http://adamjagiello.com/2010/02/technik ... wne-mysli/

BTW. Przy pomocy Ho'oponopono na pewno da się pogonić także mszyce. :hihihi: To działa na wszystko.

Dzieki Kinga to jest bardzo ciekawe,zastosuje ta metode nie tylko przeciwko mszyca! :dobrze: :hehehe:

Autor:  Lady De Madeleine [ 09 sie 2013 20:55 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Zmieniając troszkę temat. Nie chcę tworzyć nowego wątku - a ten chyba tutaj pasuje. Mianowicie, czy ktoś doświadczył tutaj może tzw. wychodzenia z ciała, albo momentu powrotu? Wiem, że są osoby, które to ćwiczą specjalnie. Ja nigdy nie czytałam, nie próbowałam specjalnie i doświadczyłam. Jestem na to wyczulona, kiedy jest pełnia księżyca i zawsze pamiętam powrót do ciała, a nie gdzie byłam (może lepiej nie wiedzieć) i jakoś nie było to dla mnie najprzyjemniejsze odczucie. Tak samo jak sny prorocze, które też mi się zdarzają. Ktoś ma podobne doświadczenia z pogranicza snu i jawy? Przepraszam, że tak chaotycznie :)

Autor:  Nemo [ 07 wrz 2013 10:32 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Też raz doświadczyłem wyjścia z ciała takiego jak opisywane przy obe i to zdarzyło się samoczynnie, bardzo dziwnie było nawiasem mówiąc. Takie rzeczy się czasem zdarzają, raz np. miałem sen który potem powtórzył się w rzeczywistości. Wszystko było takie samo otoczenie, obecne osoby, wydarzenia, po prostu WSZYSTKO. Pamiętam to uczucie deja vu i straszny zamęt w głowie;p. W sumie fajnie by się było dowiedzieć jak często takie rzeczy zdarzają się ludziom, bo mało kto ma odwagę mówić o czymś takim nawet z dobrymi znajomymi, a tu na forum można się wypowiedzieć szczerze i bez obaw...

Autor:  La_Mandragora [ 09 wrz 2013 16:37 ]
Tytuł:  Re: Byty astralne, OOBE, doświadczenia ezoteryczne itp.

Spontanicznych OBE doswiadczalam od dziecka. Z czasem udalo mi sie kilka wyjsc swiadomych. Nie zawsze udaja sie i nie darze do nich zbyt czesto. Spontaniczne rowniez nadal zdarzaja sie. Roznica jest taka, ze kiedys zdarzaly sie a ja nie umialam skatalogizowac tego, co sie dzialo.
Rozne byty... rozne miejsca. Duzo mozna by opowiadac.
Duzo roznych ciekawych rzeczy. Nie zawsze przyjemnych. Z czasem weszlo sie w role obserwatora.
I nauczylo bronic przed tym, co tam sie spotyka. Nie zawsze jest/bylo to przyjazne.
W moim przypadku nie bylo to wyborem. Dzialo sie samo z siebie.

Strona 2 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/